mowa bezdźwięczna

Mowa bezdźwięczna – co to takiego?

Posted by

Mowa bezdźwięczna jest jedną z częściej diagnozowanych wad wymowy. Wiąże się z problemami pojawiającymi się przy wymawianiu głosek dźwięcznych. Osoby zmagające się z nią często mają tendencję do zamieniania ich na inne, choć mamy do czynienia także z postacią choroby polegającą na ich całkowitym ignorowaniu.

Mowa bezdźwięczna – próba definicji

Mowa bezdźwięczna jest zwykle definiowana jako jedno z zaburzeń związanych z realizacją dźwięczności. Oznacza trudności przy wymawianiu głosek dźwięcznych, choć zwykle nie dotyczy nie tylko samogłosek, ale również spółgłosek sonornych. W zależności od stopnia zaburzenia, możemy mówić o problemach z wymową jednej, kilku a nawet wszystkich trzynastu par spółgłosek. W praktyce, obecne w parach głoski dźwięczne mogą być wymawiane tak samo, jak ich bezdźwięczne odpowiedniki (a więc całkowicie bez udziału więzadeł głosowych) lub jak głoski półdźwięczne (z prawidłowym początkiem głoski i jej zdeformowaną końcówką). Zaburzenie jest stosunkowo łatwe do wychwycenia już przez rodziców i opiekunów małych dzieci. Zniekształcenia takie, jak choćby wymawianie słowa arbuz jako „arpus” oraz domek jako „tomek”, są doskonale słyszalne.

Logopedzi mówią o trzech rodzajach mowy bezdźwięcznej. Na pierwszy plan wysuwają się deformacje i to z nimi mamy do czynienia najczęściej. W takim przypadku początek spółgłoski jest wymawiany prawidłowo, choć jej koniec jest zniekształcony. Oczywiście, możliwa jest też sytuacja odwrotna. Innymi, rzadziej spotykanymi odmianami mowy bezdźwięcznej są paralalia oraz mogilalia. W pierwszym z wymienionych przypadków głoski dźwięczne są przez mówiącego zamieniane na bezdźwięczne, w drugim zaś – całkowicie opuszczane.

Czytaj również  Niezbędne akcesoria do pistoletów na gorący klej

Mowa bezdźwięczna – źródła problemu

Nie ma jednego źródła problemów z wymawianiem spółgłosek bezdźwięcznych. Logopedzi, w pierwsze kolejności, starają się wykluczyć niedosłuch (zaburzenia słuchu fizjologicznego), choć mają świadomość tego, że problemy mogą być generowane również przez zaburzenia odnoszące się do tak zwanego słuchu mownego. Źródłem wady wymowy może być też bezwładność wiązadeł głosowych, a także trudności, jakie pojawiają się, gdy należy koordynować pracę wiązadeł z ruchami poszczególnych narządów jamy ustnej. Czasem winna jest afazja, bywa jednak i tak, że problem jest spowodowany zakłóceniami, jakie dają o sobie znać, gdy pojawia się konieczność koordynowania mięśni oddechowych i fonacyjnych.

Czy z mową bezdźwięczną można sobie radzić?

Mowa bezdźwięczna jest poważnym problemem utrudniającym poziom zrozumienia wypowiedzi. W wieku szkolnym prowadzi też do trudności odczuwanych podczas nauki pisania oraz czytania. Dziecko nie wie, jak poprawnie zapisać dane słowo, a próby zapisu fonetycznego kończą się niepowodzeniem. Na szczęście, z mową bezdźwięczną można skutecznie walczyć. Kluczowe znaczenie mają wizyty w gabinecie logopedy, dużo dobrego mogą jednak zrobić także ćwiczenia, które dziecko wykonuje pod okiem swoich rodziców. Tu na szczególne zainteresowanie zasługują te mniej oczywiste, takie jak choćby zdmuchiwanie świeczki oraz wykonywanie wydechów na skrawek papieru.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.